wtorek, 25 września 2012
Walka z zastojem
Już od dłuższego czasu ołówek, długopis i szkicownik patrzyły na mnie wrogo. Trochę bałam się do nich zbliżyć, bo ostry papier kartek już zamierzał się na moje palce, a tusz tylko czekał, żeby przekreślać jakiekolwiek starania i tworzyć kleksy. Na szczęście jednak zebrałam się na odwagę i postawiłam się temu potworowi, znanemu jako brak weny, zastój twórczy i generalnie zło wcielone każdej osobie z choć najmniejszym zapędem twórczym. Oto pierwsza od dawna praca, którą powstała po długiej walce stoczonej z dostępem do internetu, pięcioma sezonami "Przyjaciół" i końcem wakacji. Powoli zakasam rękawy do pracy, nad krótkim projektem komiksowym, który nie ma na razie nawet roboczego tytułu, tylko sam scenariusz. Macha do mnie także i woła "30 Girl Monster Challenge", które powinno zacząć powstawać na dniach, choć na pewno bez codziennych aktualizacji, bo na to jestem stanowczo za mało rozrysowana, a nie chcę żeby powstało na tak zwane odwal się. Życzcie mi szczęścia.
czwartek, 19 kwietnia 2012
Konkursy Luka Bandita
Dziś chciałam pokazać dwie prace, które przygotowałam specjalnie na dwa kolejne konkursy sklepu odzieżowego Luka Bandita.Pierwsza z nich jest dziewczyną do kalendarza Luki. Co roku z dziesiątek prac, wybieranych jest dwanaście, które przez kolejne miesiące zdobią ściany wielu osób w Warszawie i Polsce. To pierwsza praca, jaką w ogóle tam zamieściłam. Byłam z siebie dumna nawet nie dlatego, że udało mi się stworzyć coś ładnego, ale że w ogóle wzięłam udział. Zwykle mam słomiany zapał i kończy się szkicami na zeszytowych kartkach, które nigdy nie ożywają.
Powyższa praca jest poprawiona w PSie, tu obok zamieszczam jej oryginalną wersję. Taka ciekawostka. Jestem niestety bardzo niezdecydowana (jak każda kobieta, daa...) i to doprowadziło mnie do zmiany oryginalnie wybranych kolorów.Która wersja Wam podoba się bardziej? Pomijając słaby skan, który koszmarnie spłaszcza kolory.
Kolejnym projektem, przygotowanym na wiosenny konkurs odzieżowy jest "Neo Luka Heart Bandita", nawiązujący do designu ich koszulki "Matka Luka". Niestety nie zdążyłam go pokolorować, bo jak zwykle robiłam wszystko na ostatnią chwilę. Brawo ja. Pewnie gdybym miała więcej czasu, praca byłaby bardziej wiosenna. Planowałam pokolorować dziewczynie włosy na kolor młodej trawy, a serca na róż pączkujących róż. Poezja, wiosna, ptaki ćwierkają i gra klasyczna muzyka.

Tu znów ciekawostka, a mianowicie mały szkic, który wykonałam w przerwie między pracą, a zajęciami. Oryginalnie Neo Luka miała trzymać nie broń, a drugie serce, oraz miała mieć zdecydowanie bardziej szalony wyraz twarzy. Rozważałam też wieniec kwiatów zamykający kompozycję. No ale cóż, po prostu bym się nie wyrobiła i koncepcja tematyczna zmieniła mi się w miarę rysowania. Uznałam także, że tak długi sznur pereł odwracałby uwagę od dekoltu.
Dobry wybór zmiany koncepcji? No i czy Wy założylibyście taką grafikę na własną pierś? Od razu mogę powiedzieć, że nie wygrałam ani w jednym, ani w drugim konkursie, ale najważniejsza była dla mnie sama próba i pokazanie sobie, że potrafię nie być takim nietwórczym leniem, za jakiego się biorę. No i w końcu liczy się dobra zabawa :)
wtorek, 14 lutego 2012
Walentynki

Lubię walentynki, naprawdę. Nie traktuję ich, jako święta zakochanych, ale święto miłości. Miłości do siebie, rodziny, przyjaciół i partnerów. No i oczywiście kocham wszystkie geekowskie i nerdowskie pomysły na kartki walentynkowe oraz potencjał do sarkastycznych wyznań. Patrz kartka obok.
A żeby dobroci walentynkowych nie było za mało, poniżej prezentuję kilka haiku, które ułożyłam specjalnie na tę okoliczność! Miały być cztery, ale kolega zwrócił mi uwagę, że czwarte ma za dużo sylab w ostatniej linijce. Czułam, że jest z nim coś nie tak. Z haiku.
1.
A walentynki
Bądź moją walentynką
B walentynki
2.
Róże wino seks
Seks wino seks wino seks
Nie dostań zawału
3.
Świat naokoło
Jest tak pięknie czerwony
Zalała mnie krew
Trzecie lubię najbardziej <3
środa, 11 stycznia 2012
Szkicownik part next
Witajcie w nowym roku!Nie mam ostatnio czasu, żeby rysować na czymś więcej niż kartka w kratkę z zeszytu do wykładów. Niestety macha do mnie z szerokim (wrednym) uśmiechem sesja. Żeby jednak blog nie umierał, wrzucam dziś kolejną stronę ze szkicownika. Aż się boję pomyśleć, co będzie,jak mi się skończą. Prawdopodobnie będę musiała zejść do piwnicy i przynieść sobie porządny kubek motywacji do pracy.
Oto nieokreślona kapłanka Voodoo. Bardzo lubię voodoo i rysuję podobne postacie prawie tak często jak Marię Antoninę. Aż dziw mnie bierze, że jeszcze nie powstała Antonina-Voodoo. Może czas najwyższy?
Wszystkim studentom życzę powodzenia w zmaganiach z sesją, a cała resztę cieplutko pozdrawiam :)
czwartek, 29 grudnia 2011
Oto świąteczny cud
Witam wszystkich odwiedzających!
Drugi post powiedzmy, że świąteczny.
Mam nadzieję, że wszystkim Boże Narodzenie minęło rodzinnie świątecznie i radośnie. Mi nie, ale to już chyba zostanie tradycją. Mam prywatnego Grincha, który i w tym roku postanowił zabić we mnie świąteczną atmosferę. Jedynym, co w tych świętach wydało mi się nadprzyrodzoną ingerencją w naszą rzeczywistość, były krwawiące (od mrozu) dłonie Imany. Prawie jak stygmaty. Stąd mały świąteczny doodle.
Drugi post powiedzmy, że świąteczny.
Mam nadzieję, że wszystkim Boże Narodzenie minęło rodzinnie świątecznie i radośnie. Mi nie, ale to już chyba zostanie tradycją. Mam prywatnego Grincha, który i w tym roku postanowił zabić we mnie świąteczną atmosferę. Jedynym, co w tych świętach wydało mi się nadprzyrodzoną ingerencją w naszą rzeczywistość, były krwawiące (od mrozu) dłonie Imany. Prawie jak stygmaty. Stąd mały świąteczny doodle.
Tak właśnie sobie to wyobraziłam, kiedy o tym opowiedziała. Niestety Imana nie wygląda tu jak Ona, bo zwykle się uśmiecha.
Kolejną rzeczą, którą chciałam się podzielić jest mój prezent dla Cietrzewia. Oto Ona i jej uroczy mops, Spike!
Cietrzew dostała wersję z tłem, ale doszłam do wniosku, że chyba było błędem. Czemu trzyma kiełbasę? A czemu nie?
W planach miałam dołączenie do tego posta jeszcze dwu kadrowego komiksu, ale okazało się niestety, że skończył mi się dobry papier. Obiecuję go dokupić i poprawić się następnym razem.
Wesołych świąt nikomu nie życzyłam, ale zdecydowanie życzę wszystkim udanego sylwestra!
Kolejną rzeczą, którą chciałam się podzielić jest mój prezent dla Cietrzewia. Oto Ona i jej uroczy mops, Spike!
Cietrzew dostała wersję z tłem, ale doszłam do wniosku, że chyba było błędem. Czemu trzyma kiełbasę? A czemu nie?W planach miałam dołączenie do tego posta jeszcze dwu kadrowego komiksu, ale okazało się niestety, że skończył mi się dobry papier. Obiecuję go dokupić i poprawić się następnym razem.
Wesołych świąt nikomu nie życzyłam, ale zdecydowanie życzę wszystkim udanego sylwestra!
wtorek, 20 grudnia 2011
The big bang
Jak się zaczyna blogi? Eee... Pewnie jak książkę. Pierwsze zdanie nadaje charakter reszcie wypowiedzi. No to początek mamy już cudnie schrzaniony.
Nosiłam się z pomysłem założenia własnej strony już jakiś czas, ale nigdy nie było dobrej okazji. I zgadnijcie co? Teraz też jej nie ma! Idealnie.
Miejsce to powstaje głównie do wrzucania mojej twórczości, lepszej i gorszej, prac w trakcie przygotowywania, ewentualnych pomysłów na projekty. Tak, mam takie, czego większość ludzi nie wie.
Zaczynam od wrzucenia dwóch prac ze szkicownika, których nigdy nie było gdzie umieścić. No bo gdzie? Deviantart? Facebook? Nie pasuje. Jedno i drugie w innym charakterze, a tu będą jak znalazł.
Od razu zaznaczę, że aktualizacje nie będą systematyczne, więc zainteresowanych zachęcam do trzymania bloga na RSSie i zaglądania od czasu do czasu :)


Miejsce to powstaje głównie do wrzucania mojej twórczości, lepszej i gorszej, prac w trakcie przygotowywania, ewentualnych pomysłów na projekty. Tak, mam takie, czego większość ludzi nie wie.
Zaczynam od wrzucenia dwóch prac ze szkicownika, których nigdy nie było gdzie umieścić. No bo gdzie? Deviantart? Facebook? Nie pasuje. Jedno i drugie w innym charakterze, a tu będą jak znalazł.
Od razu zaznaczę, że aktualizacje nie będą systematyczne, więc zainteresowanych zachęcam do trzymania bloga na RSSie i zaglądania od czasu do czasu :)


Pierwsza postać to uliczna cyganka ubierająca się w rzeczy znalezione na śmietniku. Druga to nieco roznegliżowana Maria Antonina, która jest moją inspiracją i pewnie będzie jej kiedyś więcej. Kolory mogą wydawać się dziwne, ale niestety kredki po zeskanowaniu tracą wiele na uroku i jakości.
Moim pierwszym postanowieniem noworocznym jest nie zaprzestanie zamieszczania tu kolejnych szkiców, gotowych prac i wszelakiego rodzaju twórczości innej. Trzymam za siebie kciuki.
Każdy komentarz oczywiście mile widziany! :)
Każdy komentarz oczywiście mile widziany! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
